

2006.--.-- (II/III kwartał), Tatanka Yatanka
Frakcyjne zgrzyty - felieton
Czy we Frakcji Królewskiej dojdzie do rozłamu? Oto jest pytanie!
Na jawnym forum partii jest (dość) gorąco. Piszę "dość" gdyż konflikt dotyczy bezpośrednio tylko dwóch jej członków. Niejaki Kamil Chojnacki zarzuca przewodniczącemu - Rochowi Burgetowi - doprowadzenie do wewnątrzpartyjnego zastoju, a także wprowadzenie dyktatorskich rządów nad kolegami z ugrupowania. Szkoda tylko, że w kwestii tej nie wypowiedzieli się inni (zastraszeni i zdominowani, jak sądzę) członkowie Frakcji.
Naturalnie na zarzutach tych się nie kończy i poseł Chojnacki żąda bądź zmiany przewodniczącego, bądź też rozwiązania partii. Zapomniał jednak, jak sądzę, o rozwiązaniu optymalnym, mianowicie może opuścić partię i... stworzyć własną. Choć zadanie to może okazać się dość skomplikowanym, trzeba znaleźć członków, a następnie wymyślić "demokratyczny sposób przymusu" do aktywnego uczestniczenia w życiu publicznym.
Z zaistniałej sytuacji powinni cieszyć się natomiast członkowie TUP. Problemy partii opozycyjnej mogą korzystnie wpłynąć na i tak mocną już pozycję Unii Pragmatycznej.
Z resztą nie ma sensu bawić się teraz w jasnowidza, jak mawiam pożyjemy, zobaczymy co przyniesie los.