

2006.10.16, Abelard von Weisskopf (Dazmo)
Persona nongrata tyrenckiej polityki część 2
Użytkownik znany jako Paww ostatnio pojawia się i znika. W jednej chwili mówi, że zabawi na stałe, a potem zapomina o Tyrencji i znowu się pojawia. Błędne koło? Można to tak nazwać.
Odnośnie Pawwa (dla niewtajemniczonych Antonio Jose Martinez da Silva alias Maksymilian Burant) mam mieszane uczucia. Co prawda jest poniekąd związany z naszym państwem, lecz nigdy nie był ważną osobą w samej Tyrencji. Ma z nią właściwie tylko jedną wspólną rzecz - wcześniej był twórcą Dyplomacji Fix, gry, która poniekąd była protoplastą Królestwa Tyrencji.
Przez pewien czas pojawiał się i znikał i śmiało można powiedzieć, że nie wyróżnił się niczym szczególnym. Raz tylko pamiętam, jak sponiewierał Tyrencję w dziale dla turystów i to raczej epitetami niskich lotów. Może myślał, że czyn pozostanie niezauważony, ale szybko został zdemaskowany ( zmienne IP tym razem go nie uratowało :) ).
Mimo to cenię sobie tą osobę. Jak chce, to potrafi być aktywna i prowadzić dobry dialog. Tylko jeżeli chce. I tutaj jest pies pogrzebany, objawiający się w "słomianym zapale" Pawwia. Nieraz udowodnił, że chęci ma, ale tylko na krótką metę, a szkoda.
Życzę więc Pawwowi, żeby wyrobił w sobie aktywność, by prowadził zrozumiały dialog (nie spam), oraz żeby następnym razem, gdyby chciał kogoś sponiewierać, użył określeń większych lotów. Mimo to trzeba przyznać, że jeżeli zechce zabawić w Tyrencji trochę dłużej, to możemy spodziewać się aktywności, nawet jeżeli miałaby sprowadzać się do tylko jednego działu.
Wciąż pamiętam Pana Chojnackiego. Zapominając, że to była wyjątkowo kontrowersyjna postać, to mimo wszystko wnosił aktywność w Tyrencji (można oczywiście dyskutować, w czym się przejawiała, ale to jest dyskusja na inny temat.
Więc pomijając pewną kontrowersyjność Pawwa, życzę mu powodzenia ;).