

2006.10.30, Hans Olo
Wywiad
Hans Olo: Witam
Tomasz Grandis: Witam
Zacznijmy może od początku - w jakim celu założył Pan "Prawdziwą Tyrencję"?
Powód jest prosty, jasny i klarowny. Kierowałem się dobrem Tyrencji. Przez pewien czas obserwowałem sytuację wewnętrzną, po abdykacji mogłem trochę odpocząć od Królestwa i przyjrzeć się pewnym sprawą z dystansu. Nabrałem też pewnej świeżości i wpadło mi parę pomysłów do głowy. Mam zamiar je realizować, dlatego założyłem własną partię.
Ale przez długi czas był Pan powiązany z TUP. Czy nie przyszło Panu do głowy, by wrócić do partii i tak głosić swoje pomysły?
Raczej jestem zwolennikiem, że dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki (wyjątek stanowią moje częste powroty do Królestwa). W TUP byłem, zrobiłem tyle ile potrafiłem. Postanowiłem założyć własną partię aby przybyli do mnie ludzie którzy chcą zmian w Tyrencji i zgadzają się ze mną. Chciałem uniknąć pewnego konfliktu, który mógłby zaistnieć gdybym wszedł do TUP. Poza tym głoszę hasło nowej jakości w tym także parlamentarnej. Potrzebna jest prawdziwa opozycja dla koalicji ZFK-TUP i prawdziwy podział w parlamencie Tyrencji, dlatego też powstała PT.
Przejdźmy zatem do innej kwestii - pan Burget. Jako członek TUP był wicemistrzem spraw zagranicznych, ale po przejściu do PT zrezygnował z funkcji. Czy to była jego samodzielna decyzja, czy wywarł Pan na niego nacisk? Jeśli tak, to czemu? Przecież PT mogłaby realizować choć część swego programu wyborczego.
Trudno mówić o nacisku, raczej nazwał bym to dyscypliną partyjną. Poprosiłem Pana Burgeta o rezygnację ze stanowiska wiceministra, nie spotkałem się z nawet najmniejszym sprzeciwem. Uznałem, że jeżeli chcemy realizować nasz program to wystarczy odpowiednie ustawy zgłaszać do parlamentu. Natomiast nie odpowiada mi sytuacja gdy opozycja musi w rządzie realizować swój program bo koalicja bezwładnie rozkłada ręce nie wiedząc co robić. Jeżeli rząd nie chce dalej rządzić to niech poda się do dymisji, a jeżeli chce by PT wzięło odpowiedzialność za rządzenie (co wydaje mi się trochę dziwne) to niech zaproponuje nam cały resort, a nie jakąś mała rolę. Osobiście też nie chcę by PT brało udział w rządzeniu na zasadach dzisiejszej Konstytucji. Jeżeli uda się powołać nową konstytucję przed wyborami to wtedy jesteśmy gotowi rządzić. Można zadać pytanie dlaczego? Otóż nowy projekt konstytucji jasno określa kto co będzie robił i rozdziela króla od rządu, co pozwala pierwszemu ministrowi swobodnie realizować program partii.
Ale ze strony rządu nie padło stwierdzenie, iż nie chce dalej rządzić. Skąd u Pana takie przypuszczenia?
Ja nie stwierdziłem, że rząd nie chce rządzić, ale sprawia wrażenie (chodzi tu cały czas o politykę zagraniczną), że brakuje mu pomysłu na rządzenie i koniecznie chce włączyć w proces kierowania państwem PT. My będziemy jak najbardziej konstruktywnie zachowywać się jako opozycja w parlamencie, ale to do TUP-ZFK należy pokierowaniem państwem.
No dobrze, przejdźmy do najbardziej kontrowersyjnej sprawy ostatnich dni - felieton mego autorstwa. Chciałbym, by odpowiedział Pan publicznie na parę moich zarzutów. Na początek - sprzeczność ustaw. Według Pana partii niektóre ustawy są ze sobą sprzeczne. Mógłby pan podać jakiś przykład?
Jak już mówiłem fakt chociażby ustawy o MF, która co prawda została już poprawiona. Poza tym. Kolejnym faktem jest to, że nie istnieje u nas MS, a w wielu ustawach jest do niego odwołanie czyli oznacza to, że te ustawy w odniesieniu do konstytucji nie mogą obowiązywać. Mogę po kolei wymieniać wszystkie ustawy, które są nie zgodne chociażby z konstytucją, ale nie o to chodzi.
O ile mnie pamięć nie myli MS zostało połączone z MSW tworząc MSWiS.
Tak, ale jest to niezgodne z konstytucją gdyż wyraźnie mówi ona, że istnieć muszą minimum trzy ministerstwa - MSW, MS i MSZ
Ale ministerstwa te zostały połączone zgodnie z konstytucją poprzez wniosek Rady Królewskiej. Widać wszyscy o tym zapomnieli.
Może zajmijmy się inną kwestią. W programie pańska partia zarzuciła TUP "kolesiostwo". Co Pan chciał wyrazić przez ten zwrot? Czy nie powinniśmy osadzać urzędów naszymi ludźmi?
Wydaje mi się, że już raz tłumaczyłem to, ale wytłumaczę ponownie. To, że jako koalicja ustalacie kto ma być ministrem, kto posłem, kto szefem Biura ds. Promocji itd. jest dla mnie całkowicie jasne, ale jeżeli powołujecie nowe urzędy i na stanowiska prezesów powołujecie ludzi którzy już na innych stanowiskach nic nie robią to nazywam to kolesiostwem, bo dawane są tylko stołki, aby ktoś mógł być dodatkowym prezesem, bez brania pod uwagę kompetencji danej osoby.
Ale kim mamy w takim razie obsadzać nowe stanowiska? Ludzi w Tyrencji nadal jest mało.
Trzeba tu znaleźć odpowiedź na kilka innych zasadniczych pytań wpierw. Po co powstają urzędy ds. piłki czy snookera, co one robią? Z tego co mi wiadomo nic, a więc oznacza, że są nie potrzebne, więc i ludzi do tych urzędów nie potrzeba. Poza tym może po prostu niektóre urzędy powinny mieć wolne stanowiska dopóki nie pojawią się odpowiedni ludzie? Jednak to jest decyzja rządzących więc oni mogą obsadzać kogokolwiek - gdziekolwiek, ale to nie znaczy, że PT ma się to podobać.
Czas nagli, a chciałbym spytać Pana o jeszcze parę rzeczy. Konstytucja. Czemu oskarża mnie Pan o to, iż uważam, że wstrzymywał Pan prace grupy konstytucyjnej? Stwierdziłem tylko, że musieliśmy czekać długi czas, nim rozpoczęły się obrady.
Sugeruje Pan w swojej wypowiedzi, że ja jako król w jakiś sposób zwlekałem z utworzeniem grupy.
To cytat z mojego artykułu: "Acha – gdy grupa zaczynała działalność, to pan Grandis był królem. Pamiętam, że trzeba było długo czekać zanim utworzył grupę konstytucyjną. Aż musiałem się pytać co się dzieje.” Nie oskarżyłem Pana o spowolnienie prac.
Zwraca Pan uwagę, że kiedy ja byłem królem powstawała ta grupa i że bardzo długo trzeba było czekać, że ją utworzę, że aż Pan musiał zwrócić się z pytaniem dlaczego ona nie powstaje. Wynika z tego, iż ja zwlekałem z utworzeniem grupy dopóki Pan nie zwrócił mi uwagi, że ona miała już dawno powstać.
Kolejna kwestia - gospodarka. Był Pan współtwórcą Banku Tyrecji i jego głównym orędownikiem, a teraz ta instytucja się Panu nie podoba. Czemu? Jaki "zły kształt" przybrała nasza gospodarka?
Nie powiedziałem, że nie podoba mi się istnienie Banku Tyrencji. Wie Pan bardzo dobrze, że Bank to był tylko jeden z elementów istnienia usługowego systemu gospodarczego, którego utworzenie zakładałem, wizje jak miał funkcjonować przedstawiałem nawet w parlamencie w dodatku chyba Pan sam się mnie o nią zapytał. Jeżeli Pan wróci pamięcią do tamtej rozmowy zorientuje się Pan, że zakładałem, że ten system ma działać całkowicie inaczej.
Pamiętam, że system gospodarczy miał się opierać na usługach potrzebnych v - państwu, np. tworzeniu stron internetowych. Ale nikt nie miał pomysłu, jaką firmę założyć. Tak doszliśmy do obecnej sytuacji. Czy mam rozumieć że PT będzie dążyć do usunięcia obecnych przedsiębiorstw i zastąpienia ich tymi "właściwymi"? Czy wprowadzi nowy model gospodarki?
Nie mamy żadnego zamiaru usuwać istniejących przedsiębiorstwo. Chcemy wprowadzić - jak Pan to ujął - właściwy system gospodarczy i sądzimy, że istniejące przedsiębiorstwa po prostu się przekształcą gdyż w obecnym kształcie będą bezużyteczne.
Na zakończenie chciałbym poruszyć sprawę połączenia TUP z ZFK. Tak jak się spodziewałem, PT uważa, że koalicja powstała nie dla dobra Tyrencji, tylko w obawie przed utratą władzy. Czy ten atak nie ma związku z zeszłotygodniowym atakiem na program PT?
Oczywiście, że tak choć ja bym to nazwał raczej kontratakiem. W zeszłym tygodniu zarzucono nam kłamstwo wczoraj zostaliśmy posądzeni o działanie przeciwko Tyrencji, mi osobiście zarzucano, że działałem przeciwko państw, że nie brałem aktywnego udziału w życiu państwa. Prawdziwa Tyrencja chce pokazać jaka jest prawda i zwraca uwagę na fakty, które są niepodważalne - chociażby realizacja programu wyborczego i aktywność poszczególnych posłów.
Czy niepokoi Pana powstanie sojuszu TUP - ZFK?
Oczywiście że mnie nie pokoi, dlatego, że pragnę dobra Tyrencji, a wydaje mi się, że doszło do sojuszu tylko z jednego powodu. Celem jest utrzymanie się u władzy - co samo w sobie nie jest złe bo przecież po to istnieją partie polityczne, ale za tym celem nie idą żadne konkret, brak jest programu wyborczego, brak chęci zmian. Zwycięstwo "zjednoczonych" obawiam się, że może oznaczać trzy miesiące wolnego lub co gorsza braku rozwoju Tyrencji - obym się mylił.
Na tym chciałbym zakończyć wywiad. Dziękuję.