Główne Archiwum Królestwa Tyrencji

Echa Tyrencji

2006.10.31, Thomas Fox*

Media, głupcze!

wróć do spisu artykułów

Prasa w naszym państwie istnieje niemal od początku Tyrencji, pierwsze gazety powstały jeszcze przed wyborami parlamentarnymi I kadencji, czyli już pół roku temu (dokładnej daty myślę nikt nie pamięta). W tym czasie powstał niejeden artykuł, kilka dobrych, a nawet bardzo dobrych, ale były i gorsze. Gorsze przede wszystkim pod względem treści - niejeden artykuł nie wnosił nic nowego, a nawet nic starego. Po prostu zero treści.

Echa najlepsze?

U zarania dziejów Tyrencji powstały dwie gazety: Pro Fide Rege et Lege oraz Echa Królestwa, dziś znane pod nazwą Echa Tyrencji. Obecnie Echa należą do konsorcjum TKM (Tyrencki Koncern Multimedialny), skupiającego jedyną liczącą się dziś gazetę z radiem i telewizją. -Idea tworzenia Ech Królestwa była prosta: chęć dokładnej i rzetelnej informacji o wydarzeniach w państwie - mówi Piotr Mrówka, założyciel Ech. -Chciałem aby gazeta była wielkim medium, miała wielu pracowników.

Dzisiaj sytuacja Ech nie wydaje się zbyt wspaniała. Artykuły pojawiają się rzadko, był nawet okres kiedy nie pojawiały się w ogóle (dwa miesiące od początku sierpnia, mimo że niejedno się wtedy działo). Chociaż Koncern, do którego Echa należą, skupia wiele osób, artykułów jest jak na lekarstwo. -Niestety to prawda - przyznaje redaktor Mrówka. -Dawno nie pisałem nowych artykułów. Powodów jest wiele ale najważniejszym jest brak czasu, którego brakuje mi na dalszą aktywną pracę. Sądzę jednak, że po wyborach znajdę go więcej - dodaje. Zostawmy jednak politykę w spokoju.

O to samo spytałem prezesa koncernu, pana Tatankę Yatankę. -Głównie jest to związane z brakiem czasu (i ochoty), ale także chwilowym brakiem pomysłów czy tematów. Żeby zrobić coś na poziomie potrzebuję przede wszystkim dobrego pomysłu. Nie chcę powielać błędów osób piszących teksty kiepskie, chcę być oryginalny i ponadprzeciętny.

U nas mediów nie ma

-W dzisiejszym świecie, a i w Tyrencji dostrzec można tego symptomy, następuje tendencja do syntetyzowania Mediów (czyli jak wiemy "pośredników", winnych jedynie przekazywać informacje możliwie w jak najbardziej obiektywny sposób, bez żadnych komentarzy) oraz Publicystyki (zajmującej się wyłącznie komentowaniem, czy to stronniczym okiem, czy okiem bezstronnego eksperta, autorytetu - jednak obiektywnego) - twierdzi Jego Wysokość, Król Tyrencji Johannes I Ardore. -Mediami nazywa się publicystykę, dewaluując i degenerując ich rzeczywistą rolę - podkreśla.

-Nie ma dziś mediów, w Tyrencji nigdy ich nie było, jest tylko publicystyka i public relations, - mówi Jego Wysokość. -To ostatnie w wykonaniu jednej tylko partii i to w stopniu raczej ograniczonym.

Czy aby jednak zawsze było tak źle? Wróćmy pamięcią do przeszłości. Pro Fide Rege et Lege było gazetą, której do obiektywizmu było blisko, a nawet bardzo blisko. Jej artykuły traktowały tematy ogólnie, nie były kierowane przeciw czemuś czy komuś. Mimo to, a może właśnie dlatego, jej właściciel zaginął w tajemniczych okolicznościach. Artykuły PFReL były najbliższe jakościowo tym "właściwym" mediom. Nie były felietonami, czy zwykłymi komentarzami, ale próbą zdania relacji z danych wydarzeń.

O ile felieton jest formą jak najbardziej odpowiednią dla państw wirtualnych (każdy może sobie przeczytać o wszystkim co się dzieje bezpośrednio na forum, więc zwykłe artykuły nie są konieczne), jednak to, do czego nasze media doszły dotąd jest po prostu żenujące. Nie chodzi mi oczywiście o wszystkie artykuły, jednak niektóre po prostu... przykro czytać. Jako artykuły pojawiają się zwykłe komentarze, nie brakuje tam apostrof (raczej nie spotykanych w artykułach), czy bardzo subiektywnych ocen, nie przedstawiających wszystkich, również istotnych faktów.

-Nic na to nie jestem w stanie poradzić - martwi się prezes Yatanka. -Niektórzy myślą, że każdy dłuższy post nadaje się do zamieszczenia jako artykuł. Nie potrafią głębiej przeanalizować bieżących wydarzeń, piszą pod wpływem impulsu (co prowadzi do pisania nieskładnie i bezsensu). Nie jestem też pewien czy czytają swoje artykuły przed umieszczeniem ich na stronie. Gdybym był odpowiedzialny bezpośrednio za gazetę wprowadziłbym system zatwierdzania artykułów przez naczelnego - stwierdza pan prezes po krótszym zastanowieniu. -Niestety TKM jest trochę nieskładnym tworem, niby jestem prezesem, ale tak na prawdę nigdy nie ustaliliśmy jaką mam władzę, tak na prawdę to nic nie ustaliliśmy, a ja nie chcę ingerować w wolność słowa, do której prawo mają autorzy tekstów.

-W tej chwili w branży panuje zastój - stwierdza Tatanka Yatanka. -Niby zaczęły ukazywać się jakieś artykuły, ale zdecydowanie to nie jest to co być powinno. Szczerze mówiąc, wolałem jak nikt nic nie pisał, niż sytuację obecną, kiedy to media stają się areną wzajemnych ataków politycznych. Nie twierdzę, że media mają być apolityczne, to jest nie możliwe, w końcu każdy reprezentuje jakieś poglądy i na tym polega demokracja. Ale nie możemy też przesadzać z upolitycznianiem mediów. Nie zakazuję dziennikarzom pisania subiektywnych artykułów (w końcu o to chodzi w wolności słowa), ale nie twierdzę tym samym, że pochwalam takie artykuły - dodaje.

Jak nam się mnoży "IV władza"

-Jesteśmy zbyt zintegrowani, zbyt dobrze znamy się nawzajem, nie ma czynnika anonimowości, który w świecie rzeczywistym, w wielkich modernistycznych społeczeństwach, wzmacnia pozycję, czy nawet władzę mediów, jako środka nie tylko przekazującego informacje, ale również tworzącego obraz, światopogląd i opinie odbiorców - twierdzi Jego Wysokość.

Więc po co tyle mediów w Tyrencji, skoro mają tak małą siłę sprawczą? Możemy wyliczyć już ponad 10 tytułów! Oczywiście niewiele mediów przetrwało próbę czasu.

Dwie z nielicznych istniejących dziś gazet powstały niedawno, niedługo po powstaniu partii Prawdziwa Tyrencja. Stworzona przez PT (nową partię raczej przeciwną obecnemu porządkowi) Racja Stanu, głosi treści odmienne od istniejących wcześniej Ech Tyrencji, zdominowanych przez TUP i ZFK (obecnie połączonych w ZST). -Jest to gazeta propagandowa, przedstawiająca nasz punkt widzenia - mówi o swojej gazecie Tomasz Grandis. -Nie silimy się na pisanie podniosłych haseł o obiektywizmie. Nigdy także gazeta ta nie stanie się typowym dziennikiem. Mogą pojawiać się informacje o wydarzeniach, ale przepuszczone przez pryzmat naszych poglądów i przekonań.

Jednak czy taka gazeta ma przyszłość? Jeśli PT przegra wybory, gazeta będzie nadal głosić swoje rewolucyjne hasła. A jeśli wygra? -Nie będzie potrzebna - stwierdza Grandis - wyborcy będą mogli swobodnie ocenić nasze działania, a wtedy prowadzenie jakiejkolwiek propagandy (jako partia rządząca) byłoby wysoce nie stosowne - tłumaczy. I znowu ta polityka...

W odpowiedzi na Rację Stanu powstała Tyrencja i Król, prowadzona przez jednego z członków ZFK, Marcina Michniowskiego. Pytanie tylko: po co? Obie koalicyjne partie (TUP i ZFK) miały możność pisania artykułów w Echach, które w praktyce kontrolują (mimo odwrotnych zamiarów ich założyciela). W TiKu jak dotąd pojawiły się tylko pojedyncze artykuły, w dodatku raczej "niskich" lotów. W trakcie łączenia ZFK i TUPu w tej gazecie (ani żadnej innej, niestety) nie pojawiły się żadne konkretne informacje, żaden komentarz. Teraz, gdy nowopowstała ZST trzyma w garści TKM, działalność Tyrencji i Króla zapewne zostanie wstrzymana. I mamy kolejny tytuł do kolekcji "mediów nieczynnych".

Więc co z tymi mediami? Głosy, że dobrym jest, że czynnika anonimowości nie ma, że media nie są w stanie naginać rzeczywistości, wydają się uzasadnione. -U nas liczy się rzeczywistość, nie wirtualny wizerunek wykreowany w mediach - podsumowuje Jego Wysokość. -Jestem pewien, że ci, którzy korzystają z "dobrodziejstw" mediów zdają sobie sprawę ze słabości PR i prezentują po prostu prawdę, w atrakcyjny i "profesjonalny" sposób.

Archiwalne artykuły można przeczytać na stronie Głównego Archiwum Królestwa Tyrencji http://fox.gryf.info/archiwum/

*hrabia Thomas Fox jest obecnie ministrem spraw wewnętrznych, w Tyrencji od 16 czerwca br., do niedawna związany z TUP


do góry | strona główna | spis artykułów
Poprawny XHTML 1.1 © 2006-2007 by Główne Archiwum Królestwa Tyrencji