

2006.11.22, Piotr Mrówka (celeron333)
Powyborze podsumowanie
Zapraszam do czytania wywiadu z Michałem Wilhelmowiczem - zwycięzcą wyborów parlamentarnych, byłym Królem, politykiem opozycyjnej partii PT.
Piotr Mrówka: Wczoraj zakończyły się III wybory w historii Tyrencji. Wygrała je rządząca do tej pory ZST a Pan dostał największe poparcie ze wszystkich kandydatów. Co chce Pan nowego wprowadzić w obecnej kadencji parlamentu?
Michał Wilhelmowicz, członek Prawdziwej Tyrencji: Jako poseł PT mam zamiar, jeśli to możliwe, starać się wdrażać w życie zamysły naszego programu. Zdajemy sobie jednak sprawę,że jesteśmy partią opozycyjną, a rządzenie należy do tych, którzy mają większość. Tak jak wcześniej mówiłem - dobre projekty ZST będą mogły się liczyć z naszym poparciem, a słabe nie. Jako(mam nadzieję członek prezydium parlamentu)zamierzam wprowadzić do tej instytucji porządek. Nie można dopuszczać do sytuacji, do jakich dochodziło w poprzednim parlamencie. Przede wszystkim przestrzeganie regulaminu.
Prawdopodobnie zostanie Pan marszałkiem parlamentu i będzie Pan odpowiadał za jego pracę. W jaki sposób chce Pan zadbać o porządek w czasie obrad i przestrzeganie prawa?
Tak jak wspomniałem - przede wszystkim troska o zgodność z regulaminem obrad. To znaczy przede wszystkim powrót komisji parlamentarnych. Złe ustawy muszą mieć jak najwięcej szans na ich poprawienie, zwłaszcza, że teraz siła rządząca będzie musiała liczyć się z parlamentarną opozycją. Przy układzie 1 marszałek + 2 wicemarszałków dobrze byłoby także wprowadzić jakiś harmonogram prowadzenia obrad, tak żeby prace izby nie odbywały się "na hura". Innymi słowy myślałem nad stworzeniem podziału obowiązków w prezydium parlamentu, tak, żeby każdy z marszałków miał, powiedzmy określony tydzień, w którym on zajmuje się pracą parlamentu. Uważam, że wprowadzenie takiego porządku wpłynęłoby pozytywnie na pracę izby. Podkreślam jednak, iż to tylko moje dywagacje na ten temat. Jeśli panowie wicemarszałkowie będą mieli inne propozycje to oczywiście wszystko zostanie przemyślane i doprowadzone do postaci, z którą zgodzą się wszyscy.
Porozmawiajmy na temat PT. Wasza partia staje się pierwszą prawdziwą opozycją w Tyrencji. Czy do końca będziecie mieli za zadanie obnażanie błędów ZST czy też bylibyście chętni w jakiś sposób na współrządzenia państwem?
Tyrencja potrzebuje realnej opozycji. PT ma zamiar taką opozycją pozostać. Nasz cel, to jak Pan redaktor wspomniał, "obnażanie" rażących błędów władzy oraz proponowanie własnych zmian, zgodnie z naszą wizją państwa. O współrządzeniu nie może być więc mowy, tym bardziej, że Prawdziwa Tyrencja powstała jako partia sprzeciwu i naprawy. Sprzeciw, o ile będzie konieczny, na pewno będzie, a na naprawę nie dostaliśmy szansy.
Widząc wasz program dostrzegłem wiele ustaw, które mają naprawić nasz kraj. Kiedy PT ma zamiar je wprowadzić? W tej kadencji czy może jak samo zacznie sprawować władzę?
Odpowiedź na to pytanie mieści się w poprzedniej. Będziemy opozycją, która pamiętając o własnym programie będzie starała się choć po części wprowadzić go w życie. Pełnia reform będzie możliwa wówczas, gdy zdobędziemy większość w parlamencie. No chyba, że nagle posłowie ZST zgodzą się z naszym programem i hasłami i będę żarliwie wspierać nasze projekty. To jednak sytuacja dość iluzoryczna . Rządzenie znajduje się w rękach ZST. Dajmy się im więc wykazać swoimi pomysłami, skoro tego chcieli wyborcy.
W czasie ostatnich dwóch kadencji zdarzały się w naszym państwie okresy zastoju, które powodowały wymarcie aktywności zarówno zwykłych obywateli jak również polityków. Czy ma (Pan albo wasza partia) pomysł jak walczyć z takimi sytuacjami, jak ożywić nasze państwo?
Zapewne zauważył Pan, jak korzystnie na wzrost aktywności mieszkańców wpływa pojawienie się dyskusji o podłożu politycznym. W poprzednich kadencjach, w których rządziły koalicje o dwubiegunowych dyskusjach nie było mowy. W państwie działo się niewiele, dlatego też użytkownicy zaczęli się nudzić Tyrencją. Myślę, że korzystnie na tą sytuację wpłynie sama obecność opozycji na scenie politycznej, bo przecież siłą nikogo nie można przykuć do komputera. Ale żeby nie było tak, że to wszystko wina władzy to oczywiście trzeba rzetelnie przyznać, że w roku kalendarzowym występują okresy przestoju takie jak wakacje, oraz początek roku szkolnego i akademickiego.
Wielu nowych użytkowników przyciąga chęć bycia politykami, jednak obecna ordynacja pozwala na zasiadanie w parlamencie tylko 5 posłom. Czy uważa Pan że to dobre rozwiązanie?
Bycie politykiem nie musi oznaczać od razu bycia parlamentarzystą. Ta izba wymaga powagi i pełnego zaufania, że wybranym ludziom, tak jak to wcześniej bywało, w połowie kadencji nie odwidzi się bycie Tyreńczykiem. Nowa ordynacja dopuszczając tylko pięcioro kandydatów, wymaga do wybrania więcej niż jednego głosu. Według starej ustawy posłem zostawał ten, który otrzymał jakikolwiek głos i choć nie miał on najwyższej wagi, to jednak się liczył. Doprowadziło to pośrednio do takich ekscesów jak te z hrabią Chojnackim, który okazał się być niegodnym zasiadania w parlamencie Tyrencji. Myślę, że do nowych użytkowników trzeba podchodzić z pewnym dystansem. Każdy polityk Tyrencji powinien najpierw zająć się czymś innym, start od razu od parlamentu może mieć różne, nie zawsze pozytywne skutki.
Dziękuję za rozmowę życzę Panu owocnej pracy w obecnej kadencji parlamentu.